Kasper Straube

Pewnego ciepłego dnia 1844 roku, podczas remontu pomieszczeń uniwersyteckiego budynku Collegium Maius w Krakowie, po odsunięciu starej szafy odnaleziono jednostronnie zadrukowaną kartę (370×262 mm): późnośredniowieczny kalendarz na rok 1474 r., tzw. Almanach Cracoviense.

Był to rodzaj kalendarza lekarskiego, który na podstawie sumiennych obserwacji ruchu planet i gwiazd (jak wiadomo – konsekwentnie krążących wokół Ziemi) podawał terminy w których najlepiej puszczać krew osobom z konkretnymi dolegliwościami (co było zależne także od faz Księżyca).

I tak na przykład w listopadzie, w sobotę po Wszystkich Świętych dobrze było puszczać krew osobom starszym, melancholikom (uwaga – tego dnia nie puszczać krwi z pośladków!). Z kolei we wtorek po św. Marcinie (czyli po 11 listopada) dobrze było upuścić krew młodym, także melancholikom, ale nie z żył w goleniach (nogach).

Takie oto naukowe mądrości wieszali sobie cyrulicy czy zamożniejsi krakowianie na ścianach swych komnat w 1474 roku.

Uczonych, którzy znaleźli kalendarz w 1844 zadziwiła nie tyle treść, co fakt zadrukowania karty nowoczesną metodą ruchomej czcionki, wynalezionej przez Jana Gutenberga około 1450 r. Wydawcą tego krakowskiego kalendarza był rzemieślnik drukarski z Bawarii (lub Saksonii) – Kasper Straube.

Przybysz musiał swoje dzieło opracować w roku 1473, a więc był pierwszym drukarzem na ziemiach polskich.

Pierwszy drukarz w Krakowie i w Polsce pochodził z Bawarii i przybył nad Wisłę prawdopodobnie w 1473 wraz ze swoim warsztatem. Mistrz drukarski wykazywał się nie tylko umiejętnością posługiwania się nowoczesną technologią ale też i awanturniczą naturą: już w 1476 r. sąd biskupi zobowiązał Kaspra do płacenia alimentów na rzecz Marty z Czarnej Wsi (dziś teren parku Jordana). Rok później księgi wójtowskie odnotowały spór Kaspra z balwierzem (cyrulikiem, lekarzem) Jakubem z Krakowa. Kasper pracował przy kościele oo. Bernardynów, dysponował 22 rodzajami papieru, zaś jego czcionki pochodziły z Augsburga – otrzymał je prawdopodobnie jako wynagrodzenia za swoją wcześniejszą pracę.

W 1477 r. Kasper opuścił Kraków i słuch po nim zaginął, lecz w Królestwie Polskim pozostały po nim cztery dzieła drukarskie. Oprócz wspomnianego kalendarza były to jeszcze Opus restitutionum Franciszka de Platea (na tym dziele Kasper zostawił swoje „logo”, po którym mogli go później zidentyfikować historycy), Explonatio in psalterium Jana Turrecrematy i Opuscula św. Augustyna.

Kasper Straube uznawany jest za pierwszego drukarza w Polsce i w 2012 r. zainspirował jednego krakusa (kto wie, może potomka Kaspra i Marty z Czarnej Wsi?) do założenia wydawnictwa Kasper.